Archiwa tagu: miłość

Ja. Mąż Izy. Kiedyś może tata

Dużo trzeba przejść. Trzeba patrzeć na niemożliwe. Podjąć się nierealnych rzeczy. Ważne, aby nie wiedzieć, że są nierealne, że są dla nas niemożliwe. Wspierać się. Szybko do mnie dotarło, że niepłodność to nasza wspólna droga. Pomimo, że u nas problem … Czytaj dalej

Opublikowano Iza | Otagowano , , | 270 komentarzy

List od matki

Tamte zajęcia zapamiętam do końca życia. Jako osobną historię, jako coś odrębnego, niż tylko spotkanie z psychologiem w ośrodku adopcyjnym. Rozmawialiśmy wtedy o rodzinach, które decydowały się oddawać dzieci do adopcji. Piszę „decydowały się”, ale to gładkie słowo nie pokazuje … Czytaj dalej

Opublikowano Iza | Otagowano , , | 817 komentarzy

zbunkrowałam to na pogodny weekend, gdy będzie już dużo komentarzy w poprzednim poście, a ja zaplanuję cały weekend na rowerze

mąż mi podesłał. zaśmiewał się do łez – bo na tym obrazku powinnam być ja. #aleśmieszne   dziś wróciłam z pracy niespodziewanie wcześniej. zamiast kochanki w szafie zastałam mule i białe wino na obiad. love <3 #najlepszynaswiecie #chybamniekocha … nie zdążyłam zrobić … Czytaj dalej

Opublikowano Iza | Otagowano , | 336 komentarzy

Jego demony

Przyjeżdża do mnie codziennie, kosztem pracy, kosztem wszystkiego. Nie dojada, nie dosypia, spieszy się do szpitala, a jak tylko wróci do domu, jeszcze w butach dzwoni do mnie zapytać co słychać. Swoje urodziny spędził ze mną w szpitalu, a potem … Czytaj dalej

Opublikowano Iza | Otagowano , | 59 komentarzy

„Wściekłe baby…” – mój tekst w magazynie o niepłodności!

„Środek nocy. Pochylam się nad mężem, macham mu przed nosem rękami, w oczach mam kurwiki, na ustach też. On – niemy, zdumiony, jeszcze nie wie, o co chodzi, ale na wszelki wypadek przyjął już pozycję obronną. Budzi mnie własny podniesiony … Czytaj dalej

Opublikowano Iza | Otagowano , , , | 34 komentarzy

List od M.

Zapytałaś mnie o czym myślę… o kwiatach powiedziałem. Myślałem o tym, że wkopując nasz hibiskus, sądziłem będzie on rósł razem z Okruszkiem. On rośnie dalej, kwitnie… Jest we mnie jeszcze iskierka nadziei. Blada, coraz bardziej wypalona. Głaszczę Twój brzuch, palce … Czytaj dalej

Opublikowano Iza | Otagowano , , , | 3 komentarzy

Okruszek zasypia…

… zasypia takim snem, który przenosi do wieczności albo do nicości, zależy w co wierzyłby, gdyby dorósł. Zasypia, a my nic nie możemy zrobić, tylko czekać, cicho, nie krzyczeć, żeby godnie zasnął, nie niepokojony światem. Kilka dni temu na badaniu … Czytaj dalej

Opublikowano Iza | Otagowano , , , , , | 32 komentarzy

Bez Męża

Jestem sama drugą noc. Kiedy Go nie ma, wychodzą strachy. Strach żywi się ciszą i próbuje wypełnić Jego miejsce. To, czego się boję, bulgocze w podbrzuszu głośniej i głośniej, zamykam okna, chowam się pod czarnym polarem, nadal to słyszę. Nie … Czytaj dalej

Opublikowano Iza | Otagowano , , | 16 komentarzy

Po walce trzeba być silniejszym, a nie słabszym

Ten rok zabrał mi coś więcej czas. Ten rok nadgryzł wiarę w mojego jedynego boga – miłość męża. Ale wygraliśmy i jesteśmy silniejsi o wiedzę, że nic nie jest dane raz na zawsze, że niedeptane ścieżki zarastają, nawet, jeśli kiedyś … Czytaj dalej

Opublikowano Iza | Otagowano , , | 8 komentarzy

1:0 dla ciebie zły losie…

Pojechaliśmy dziś na transfer, a trafiłam pod kroplówkę. Zamiast. Nasze małe Bąbelki, mogliśmy je zobaczyć zanim trafiły do zamrażarki. Teraz zaczynam rozumieć, dlaczego przeciwnicy aborcji mówią o dzieciach od chwili poczęcia… Przecież to nasze maleństwa, każde ma po 0,3 mm, … Czytaj dalej

Opublikowano Leczenie | Otagowano , , , , , | 1 komentarz